Category: Listy do M.

„(…) wołam twoje imię,
znowu jesteś przy mnie,
jak za dawnych lat”

Smak tamtych dni ..:)

Witaj M., Jestem w trakcie poszukiwań przepisów na przetwory i z jednoczesnym uśmiechem na twarzy oraz smutkiem na sercu, wspomniałam Twoje pomidory w słoikach..:) Strasznie tęsknie za tym smakiem.. zostanie on ze mną do końca życia. Pamiętam, jak przynosiłaś je ze spiżarni a później razem zajadałyśmy się nimi. Ja zawsze je „wysysałam”  ;) To takie zabawne, jak jeden smak, jeden…

nie chce mi się.

Droga M.,  Taki mam podły dzień.. niby nic konkretnego się nie stało, ale jakoś tak… sama nie wiem.  Od jakiegoś czasu już mam takie nerwy na wszystko…, taką dziwną złość. Samej mi to przeszkadza już i samej siebie momentami mam dość. Nie wiem czy to przez te problemy z tarczycą czy o co chodzi… Gdybyś tylko tu była, najchętniej pobiegłabym…

‚…dwie bryły lodu, które teraz odnalazły serce.’

Droga M.,  Spisałaś się dziś na medal z tą pogodą :)  Chciałabym się dziś podzielić z Tobą przepiękną opowieścią, do której lubię wracać.  „Dwie bryły lodu” „Istniały kiedyś dwie bryły lodu. Powstały w czasie długiej zimy, w grocie utworzonej z pni, kamieni, krzewów, pośród lasu na stokach góry. Leżały naprzeciwko siebie z ostentacyjną obojętnością. Ich stosunki cechowała pewna oziębłość. Czasami jakieś…

.

Moja Kochana M., Niezbyt ładną pogodę nam dzisiaj zsyłasz Postaraj się bardziej i poproś Tego obok o więcej słońca. Kto jak kto ale Ty zawsze miałaś dar przekonywania do siebie Droga M., gdyby tylko była możliwość wysyłania maili do nieba, miałabyś zapchaną skrzynkę! Nazbierało się trochę tego przez te lata.. Proszę, ześlij mi pogodne niebo, bym znów mogła ujrzeć tą…

Droga M., Nie potrafię słowami opisać tego, co chciałbym mieć możliwość Ci powiedzieć. Mam poczucie, że gubię życie, wiesz?. Każdego dnia, co raz bardziej nienawidzę samej siebie. Za wszystko, a najbardziej za to, że czuję lęk przed swoim szczęściem. Nie umiem o nie walczyć, tak samo jak Ty nie potrafiłaś.. Za Twój brak szczęścia także winię siebie. Zrezygnowałaś z niego…