Droga M.,

Nie potrafię słowami opisać tego, co chciałbym mieć możliwość Ci powiedzieć. Mam poczucie, że gubię życie, wiesz?.
Każdego dnia, co raz bardziej nienawidzę samej siebie. Za wszystko, a najbardziej za to, że czuję lęk przed swoim szczęściem. Nie umiem o nie walczyć, tak samo jak Ty nie potrafiłaś.. Za Twój brak szczęścia także winię siebie. Zrezygnowałaś z niego ze względu na mnie. Tak nie musiało i nie mogło być! A teraz ja robię to samo.. tylko, dla kogo bądź czego ja rezygnuję ze swojego szczęścia? Totalny tchórz ze mnie. Nie potrafię spojrzeć prawdzie w oczy i przyznać sama przed sobą, że niszczę sama siebie każdego dnia. Masochizm mojego życia. 
M., dlaczego nie dano mi możliwości by móc opowiedzieć Ci o tym wszystkim, siedząc przy herbacie? Zobaczyć jak to jest móc chociażby zadzwonić do Ciebie, kiedy czuję się źle? Powinnam siedzieć teraz obok Ciebie i tak mocno się w Ciebie wtulać, a później tachać ze sobą torby pełne przetworów, jak studentka z krwi i kości.. 
Dlaczego Tam Na Górze,  zadecydowali za nas..

B.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *